Ewangelia św. Jana

Ewangelia św. Jana 7:40-53. Rozłam z powodu Jezusa

Autor: 
Maciej Maliszak

Pojawienie się Chrystusa spowodowało rozłam wśród Judejczyków, ponieważ Prawda zawsze powoduje spór i zamieszanie w sercach złych ludzi. Dlatego też w Księdze Proroka Jeremiasza czytamy: „Biada mi, moja matko, że urodziłaś mnie, mężczyznę kłótni i sporu na całej ziemi. Nie pożyczyłem im na lichwę ani oni na lichwę mnie nie pożyczali, a jednak każdy mi złorzeczy” (Jr 15:10). Dlatego też i Chrystus PAN mówi: „Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz” (Mt 10:34). Nic tak nie dzieli, jak Prawda.

Ewangelia św. Jana 7:25-36. Umyślna niewiara. Świadoma wiara

Autor: 
Maciej Maliszak

Umyślna niewiara to bolesna choroba duchowa, na którą powszechnie chorują ludzie. Zamykają bowiem swoje oczy, by nie widzieć oczywistych faktów dotyczących Boga i nie poznawać chrześcijańskich doktryn. A kiedy chcemy im pomóc w poznaniu, wówczas odpowiadają, że nie rozumieją a zatem nie mogą uwierzyć w nasze zwiastowanie. A jednak w większości wypadków prawda jest taka, że nie wierzą w to, w co nie chcą uwierzyć. Nie będą więc ani czytać, ani słuchać, ani szukać, ani pytać… gdyż nie chcą poznać prawdy.

Ewangelia św. Jana 7:14-24. Nauczanie w Świątyni

Autor: 
Maciej Maliszak

Świątynia bez nauczania jest budynkiem pozbawionym Boga. Społeczność ludzi bez doktryny biblijnej jest jedynie grupą ludzi. Łamanie chleba bez doktryny jest jedynie posiłkiem. Modlitwa bez doktryny staje się wypowiadaniem ludzkich słów ze względu na innych ludzi lub samego siebie. Chrystus – Słowo Boże – jest tam, gdzie doktryny (nauki Pisma Świętego) są wykładane i wdrażane w życie.

Ewangelia św. Jana 7:1-13. Sam wśród bliskich

Autor: 
Maciej Maliszak

Chrześcijanie bywają zaskoczeni tym, że w swojej wierze i religii są osamotnieni. Niektórzy myślą, że są winni tego, iż najbliżsi im ludzie nie mają wiary lub trwają w herezjach. Niech jednak spojrzą na ten fragment Ewangelii: w PANU Jezusie Chrystusie nie było żadnej winy, żadnego grzechu ani w myśli, ani w mowie, ani w uczynku, a jednak święty Jan Apostoł pisze: „Jego bracia nie wierzyli w Niego”. Świadomość tego, iż nasz PAN znał osamotnienie wśród bliskich, a nawet był atakowany przez własną rodzinę, powinna nieść w nasze serca pokój i komfort.

Ewangelia św. Jana 6:66-71. Do kogo pójdziemy?

Autor: 
Maciej Maliszak

Prawdziwa Boża Łaska trwa wiecznie. Dlatego od Boga i wiary w Niego nigdy nie odpadną ci, którzy otrzymali tę Łaskę! Niestety do zborów trafiają również ludzie, którzy nigdy nie doświadczyli owej zbawiającej Łaski, którzy posiadają jedynie łaskę podrobioną. To właśnie oni odstępują od Jezusa i Jego Słowa. Nie każdy bowiem, kto mówi, że Chrystus jest Jego PANEM, jest chrześcijaninem. Ludzie mogą mieć uczucia, pragnienia, przekonania, postanowienia, nadzieje, radości, mogą nawet smucić się z powodu religii, a jednocześnie mogą nigdy nie doświadczyć działającej Bożej Łaski.

Ewangelia św. Jana 6:60-65. Twarda mowa Chrystusa

Autor: 
Maciej Maliszak

Nie wszyscy, którzy przychodzą do kościoła są Kościołem! Nie wszyscy, którzy podziwiają znanych kaznodziei są chrześcijanami! Dla takich ludzi „twardą mową” jest nauczanie o Bożym wybraniu, usprawiedliwieniu i powołaniu do życia duchowego. Zbyt twardy do spożycia jest dla nich chleb łaski Bożej, gdyż pragną karmić się chlebem upieczonym z mąki swoich uczynków i decyzji. „Twardą mową”, której nie mogą przyjąć jest to, że „Wszyscyśmy żebracy, taka jest prawda”.

Ewangelia św. Jana 6:52-59. Karmić się Chrystusem

Autor: 
Maciej Maliszak

Niewiele fragmentów Pisma Świętego zostało tak boleśnie przekręconych jak ten. Żydzi nie są jedynymi ludźmi, którzy wypaczyli sens słów Chrystusa i chcą narzucić innym swoją interpretację. Fragmentowi temu przypisano bowiem znaczenie, którego nigdy nie miał. Stało się tak, gdyż upadły człowiek interpretując Biblię, ma nieszczęśliwą zdolność do tego, by zamieniać dobre jedzenie w truciznę. Pamiętajmy, że nauczanie zostawione dla korzyści człowieka duchowego, przyprowadza do upadku człowieka cielesnego.

Ewangelia św. Jana 6:41-51. Nie szemrajcie

Autor: 
Maciej Maliszak

Wielu ludzi nazywających siebie chrześcijanami nienawidzi doktryn Ewangelii, nienawidzi chrześcijańskiej nauki o zbawieniu (soteriologii), gdyż jest ona upokarzająca dla ludzkiej natury. Myślenie, które zadomowiło się w zborach, często bazuje wokół hasła: „Człowiek jest miarą wszechrzeczy”. Dlatego też ludzie nie tolerują nauki o odkupieniu (zadośćuczynieniu), ofierze i zastępczej śmierci Chrystusa, ani prawdy o zupełnej niezdolności człowieka do wiary i upamiętania. Szemranie na słowa Chrystusa i zgorszenie z Jego krzyża się nie skończyło!

Ewangelia św. Jana 6:35-40. Chleb Życia

Autor: 
Maciej Maliszak

Chleb jest niezbędnym pożywieniem. Możemy sobie radzić całkiem dobrze bez wielu rzeczy na naszym stole, ale nie bez chleba. Tak samo jest z Chrystusem! Musimy mieć Chrystusa, lub umrzemy w naszych własnych grzechach. Chleb jest pożywieniem dla wszystkich. Jest to pokarm zarówno dla królów, jak i dla biedoty. Tak samo jest z Chrystusem! On jest Zbawicielem, który zaspokaja potrzeby każdej klasy i warstwy społecznej.

Ewangelia św. Jana 6:28-34. Cóż mamy robić?

Autor: 
Maciej Maliszak

Warto, abyśmy uczyli się od PANA jak mówić Ewangelię ludziom, którzy wierzą w zbawienie z uczynków. Konieczne jest odwrócenie uwagi od człowieka i przekierowanie jej na Boga. Potrzeba do tego wiele taktu i mądrości. Należy powiedzieć: „Mówisz o uczynkach, lecz pierwszym uczynkiem, który należy zrobić, jest uwierzenie w Jezusa Chrystusa. Dopóki nie wierzysz, że On zrobił wszystko dla Twojego Zbawienia, nie zrobiłeś nic! Bez wiary bowiem nie można podobać się Bogu. Zacznij więc wierzyć!”.

Strony