wiara

Ewangelia św. Jana 6:41-51. Nie szemrajcie

Autor: 
Maciej Maliszak

Wielu ludzi nazywających siebie chrześcijanami nienawidzi doktryn Ewangelii, nienawidzi chrześcijańskiej nauki o zbawieniu (soteriologii), gdyż jest ona upokarzająca dla ludzkiej natury. Myślenie, które zadomowiło się w zborach, często bazuje wokół hasła: „Człowiek jest miarą wszechrzeczy”. Dlatego też ludzie nie tolerują nauki o odkupieniu (zadośćuczynieniu), ofierze i zastępczej śmierci Chrystusa, ani prawdy o zupełnej niezdolności człowieka do wiary i upamiętania. Szemranie na słowa Chrystusa i zgorszenie z Jego krzyża się nie skończyło!

Ewangelia św. Jana 6:28-34. Cóż mamy robić?

Autor: 
Maciej Maliszak

Warto, abyśmy uczyli się od PANA jak mówić Ewangelię ludziom, którzy wierzą w zbawienie z uczynków. Konieczne jest odwrócenie uwagi od człowieka i przekierowanie jej na Boga. Potrzeba do tego wiele taktu i mądrości. Należy powiedzieć: „Mówisz o uczynkach, lecz pierwszym uczynkiem, który należy zrobić, jest uwierzenie w Jezusa Chrystusa. Dopóki nie wierzysz, że On zrobił wszystko dla Twojego Zbawienia, nie zrobiłeś nic! Bez wiary bowiem nie można podobać się Bogu. Zacznij więc wierzyć!”.

Ewangelia św. Jana, 5:40-47. Nie chcecie przyjść

Autor: 
Maciej Maliszak

Słowa wypowiedziane przez Chrystusa w wersecie 40: „A jednak nie chcecie przyjść do mnie, aby mieć życie” muszą głęboko zapaść w naszą pamięć. Człowiek w stanie naturalnym nie ma żadnej woli, aby przyjść po zbawienie do Chrystusa. Na tym polega wielki grzech ludzkości. I choć nie ma żadnego grzechu tak wielkiego, by krew Jezusa skutecznie z niego nie oczyszczała, to człowiek nie pragnie tej czystości. Zasadniczy problem polega bowiem na tym, że człowiek choć cieleśnie jest żywy, to duchowo jest martwy.

Zamierzch chrześcijaństwa zachodniego?

Autor: 
Maciej Maliszak

Wielu naukowców i publicystów mówi obecnie o zmierzchu zachodniego chrześcijaństwa. Biorąc pod uwagę zarówno dane ilościowe jak i jakościowe, trudno nie zgodzić się z taką oceną rzeczywistości. Spójrzmy na kraje, które tradycyjnie nazywa się chrześcijańskimi. Gdy otworzymy roczniki statystyczne zobaczymy, że co roku zmniejsza się liczba ludzi, którzy deklarują wiarę chrześcijańską. Z tych samych roczników dowiemy się, że rok w rok wzrasta wskaźnik rozwodów, czy też odsetek tzw.